MENU

Forum -

  | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |   następne »
Znaleziono 414 postów dla frazy "jaworski"

Propozycja zlotu

Hm może ja bym się wybrał na zlocik w sumie jestem nową osobą na tym forum ale podoba mi się pomysł zlotu niestety teraz kombinuje kasę na ten zabieg u Jaworskiego :) wiec nie wiem jak finansowo będę stał do grudnia :) ale można by coś pomyśleć o wakacjach :)
» przejdź do wątku

Co was cieszy?

Jestem już po zabiegu. Mam to za sobą. Czuję się nieżle, lepiej niż myślałam. Pocieszające dla mnie jest to, że dobrze zrobiłam - tak powiedział dr Jaworski. Podczas zabiegu okazało się, że miałam zgorzel. Lepiej na pewno by nie było.  Moje oko nadawało się tylko do wymiany. Teraz najważniejsze, żeby wszystko się dobrze zagoiło.  
» przejdź do wątku

Re: Walcze dalej i stąd pytanie....


Kornelia:

Doktor Szaflik to dobry lekarz.

Może zapytaj naszego ulubionego doktora Jaworskiego - www.okulista.pl

No i...powodzenia :) 

No właśnie o to chodzi, że Pan Szaflik nie pofatygował sie, żeby w ogóle mnie obejrzeć. Także powiem szczerze, że przez 4 lata jeżdżenia do tej kliniki wyrobiłam sobie inne zdanie na temat obsługi i fachowości pracujących tam ludzi.

Dziękuję za odpowiedz:)

 

» przejdź do wątku

Trzymajcie kciuki - finanse na implantację

Jestem zapisana na wtorek do doktora Jaworskiego. Oczywiście - na dziko, bo cały dzień ma pacjentów, a dopuszczalna godzina to 15 ( kiedy ja mam 20 minut później pociąg)

Ale wysłałam smsa, że będę wcześniej i doktor się zgodził.

Miałam kłopoty w pracy z wolnym dniem i w ogóle kicha, ale mam nadzieję, że to tylko przejściowe kłopoty.

Musi być dobrze. 

» przejdź do wątku

Re: Trzymajcie kciuki - finanse na implantację


Monika:

Dr Jaworski powiedział mi, że takie zabiegi nie są refundowane przez NFZ. A tu okazuje sie, że jednak jest taka możliwość. No cóż ... wzięłam kredyt i jadę w poniedziałek do Katowic. Do Warszawy miałabym znacznie bliżej (jakieś 200 km). Trzymajcie za mnie kciuki - tak jak za Kornelię. Jej to pomogło.

 

Moniko, ale nie NFZ mi to refunduje! Przeczytaj post od początku. 

 

 

» przejdź do wątku

Trzymajcie kciuki - finanse na implantację

Dr Jaworski powiedział mi, że takie zabiegi nie są refundowane przez NFZ. A tu okazuje sie, że jednak jest taka możliwość. No cóż ... wzięłam kredyt i jadę w poniedziałek do Katowic. Do Warszawy miałabym znacznie bliżej (jakieś 200 km). Trzymajcie za mnie kciuki - tak jak za Kornelię. Jej to pomogło.  

» przejdź do wątku

Trzymajcie kciuki - finanse na implantację

Dzięki, dzięki!!!

Doktor Jaworski najchętniej widziałby mnie u siebie już jutro, ale dla mnie to ciut szybko :) Pojadę w przyszłym tygodniu na wizytę. Powolutku dopiero wszystko do mnie dociera :)

 

Irku, czy mógłbyś napisać mi tutaj, albo mailowo jak to wszystko wygląda? Ile u Ciebie trwał zabieg, jak trzeba się przygotować i w ógole... Z góry dzięki. 

» przejdź do wątku

Trzymajcie kciuki - finanse na implantację

Oczywiście, pierwsze co zrobiłam to zapytałam w NFZ. Ale odpisali, że zabieg implantacji nie jest w wykazie refundowanych zabiegów.

Poza tym, co mi powiedział kolega : NFZ jest instytucją uznaniową, co oznacza, że jednej osobie mogą to sfinansować. jak ma znajomości a innym nie...

Nie pytałam natomiast o to, jak zachowaliby się w przypadku, gdyby na własną rękę sprowadzić implant i poprosić lekarza o wszczepienie go. Ale z tego co wiem, jedynie doktor Jaworski wykonuje te zabiegi stale. Słyszeliśmy jeszcze o prof. Proście, ale ja nic o nim nie wiem i nie poddałabym się takiemu zabiegowi komuś, o kim nic nie wiadomo w tej dziedzinie.

» przejdź do wątku

Trzymajcie kciuki - już po zabiegu

Opiszę wszystko, bo może się to komuś przyda . Staram się o pieniądze z Fundacji Pomocy Ofiarom Przemocy. Fundacja rozpatruje sprawy do 2 lat od zdarzenia, ale u mnie było 6 lat i przywrócono termin ( wczoraj zapadła decyzja).

W czwartek 27 września natomiast zarząd zdecyduje czy otrzymam od nich pomoc ( zwracałam się bezpośrednio o sfinansowanie zabiegu implantacji) i w jakiej formie, kwocie. Mam nadzieję, że sie uda.

Ja trafiłam na tę stronę przypadkiem

" Celem Fundacji jest zmniejszenie szkód wyrządzonych pokrzywdzonym działalnością przestępczą. Za pokrzywdzone uważa się osoby, które stały się bezpośrednimi ofiarami przestępstw. Jeśli ofiara przestępstwa umrze to za ofiary uznaje się również ich najbliższych. Według statutu pomoc polegać może na: częściowym lub całkowitym zwrocie kosztów leczenia, rehabilitacji i innych wydatków związanych z leczeniem, częściowym lub całkowitym zwrocie kosztów pogrzebu ofiary przestępstwa. Możliwe jest również przyznanie jednorazowego świadczenia pieniężnego.

 

Fundacja wspiera finansowo ofiary przestępstw (szczegółowe informacje w Statucie Fundacji) pod warunkiem, że:

-pokrzywdzony nie ma możliwości uzyskania odszkodowania od sprawcy przestępstwa lub z innego źródła na przykład z tytułu ubezpieczenia

-wniosek o przyznanie pomocy finansowej, wraz z niezbędną dokumentacją musi być złożony przed upływem dwóch lat od daty popełnienia przestępstwa

-w dalszym postępowaniu niezbędny jest też wyrok lub postanowienie sądu o umorzeniu dochodzenia przez prokuraturę, a także zaświadczenie lekarskie o stopniu uszkodzenia ciała

Fundacja nie udziela pomocy osobom, które przyczyniły się do powstania przestępstwa. Fundacja nie udziela także porad prawnych i nie zajmuje się sprawami cywilno-prawnymi. "

 

Wystarczy zebrać wszystkie dotyczące naszej sprawy dokumenty tj. karty szpitalne, wyrok sądowy, bądź dokument stwierdzający umorzenie sprawy, śledztwa, notatka policyjna, zaświadczenie o zarobkach , bądź wszelkie decyzje przyznające nam rentę, zasiłek, zaświadczenie z Urzędu Pracy o byciu bezrobotnym, jeśli się ma, to jakieś rachunki za rehabilitację, orzeczenie o niepełnosprawności- wszystko co przydatne - i przesłać na adres Fundacji podany na ich stronie :

http://www.fpop.org.pl/

 

Poinformuję Was o dalszym przebiegu sprawy. W moim przypadku sprawę umorzono na etapie śledztwa - nie wykryto sprawcy.

Doktor Jaworski zrobił mi na piśmie kosztorys implantacji wraz z kosztem zakupu epiprotezy, dodatkowymi wizytami po zabiegu. To także wysłałam do Fundacji.

Będę jednak szczęśliwa, jeśli pomogą mi choć w połowie :)

 

 

 

 

» przejdź do wątku

Jak wygląda oko po implantacji?

 

W moim przypadku wskutek wypadku miałam troszkę "poharatane " okolice oka, wobec czego powieka wygląda trochę inaczej i oko się na minimalną szerokość nie domyka. Doktor Jaworski mówił, że istnieje sposób na to.

Wyjaśnię to po mojemu - niech się żaden lekarz nie obrazi.

Do oczodołu wkładany jest ekspander, powieki są zaszywane. Ekspanderto taka jakby gąbka, która nasącza się fizjologicznymi wydzielinami z tkanek, wskutek czego pęcznieje. A jak pęcznieje, to rozciąga oczodół i powieki. 

Sposób taki wykorzystywany jest także przy oparzeniach, gdzie wkłada się ekspander ( ten balonik) pod zdrową skórę, ale z rurką do której dolewa się płynu, który rośnie a skóra się rozciąga - i produkuje się w ten sposób skóra na przeszczepy.

Prawie wszystko jest już możliwe, więc może niedługo doczekamy się wszczepów, które widzą? :)

» przejdź do wątku

Re: Witam serdecznie!

Marto i Moniko, witajcie na forum!

Wyobrażam sobie, że myśl o protezie oka, którą na dodatek można (i czasem trzeba) sobie wyjmować z oczodołu, może was w tej chwili przerażać, bo faktycznie, brzmi to trochę jak opis sceny z filmu grozy. Ale jak już przejdziecie to wszystko, zobaczycie, że strach miał wielkie oczy, że na prawdę nie jest tak źle, a osoby wokół nas nie zauważają, że coś jest nie tak.

Ja przed operacją nie stresowałem się zbytnio, tylko na dzień przed załapałem lekkiego tripa, za to moja dziewczyna miała dokładnie takie same obawy jak ty Moniko, co do tego wyjmowania protezy, też wolała aby było to na stałe. Ale, wiesz, mimo że trochę straszne, jest to całkiem praktyczne ;). Mi epiproteza sama nie wypada, nieźle się rusza, i generalnie nie sprawdziły się moje najczarniejsze obawy, przeciwnie, jest lepiej niż myślałem. W moim przypadku nawet lepiej niż przed operacją.

Jak czytam jesteście na dobrej drodze aby wszystko przebiegło najlepiej jak to jest możliwe - dr Jaworski to świetny fachowiec, a my na forum zapewnimy wam wsparcie moralne i będzie dobrze :)

» przejdź do wątku

Prawo jazdy

Ja mam prawo jazdy od 3 lat. Nie mam problemu z prowadzeniem samochodu. Raz miałam stłuczkę ale wymusiłam pierwszeństwoZaskoczenie  Wczoraj pojechałam do Katowic do doktora JaworskiegoUśmiech 
» przejdź do wątku

Re: Dylemat - usuwać, czy nie?

Ja nie czuje się upoważniony aby kogokolwiek do tego przekonywać - ale na pewno warto ją zachęcić do odwiedzin u dobrych okulistów. Zresztą z tego co wiem sami okuliści mają do tego różny stosunek  - okuliści z mojego miasta zalecali mi usunięcie, ale np dr Jaworski podczas pierwszej wizyty wcale mnie do tego bardzo nie zachęcał, raczej sugerował, stoswanie kropli na stany zapalne i suchość oka. Enukleacje pozostawiał jako opcję. Wtedy jeszcze się wachałem, dopiero Pani dr. Krystyna Jędruszek-Ługin opowiedziała mi o zapaleniu współczulnym - miała taki przypadek w swojej karierze - podobno koszmarna sprawa. Okuliści nie mówią o tym często bo teraz takie przypadki, tym bardziej po wielu latach od urazu to rzadkość, ale potencjalne ryzyko jednak jest.

 

 

» przejdź do wątku

Re: Dylemat - usuwać, czy nie?

Oczywiście nie jestem specjalistą ale mogę opowiedzieć co mi radzili lekarze (odwiedziłem ich kilku) i jak to u mnie wyglądało. Żyłem ze swoim chorym, niewidzącym okiem przez prawie 20 lat, z biegiem czasu wyglądało ono coraz gorzej, bardzo często było zaczerwienione, czasem (rzadko) też pobolewało. Ale nie paliło mi się do usuwania oka, do okulisty chodziłem od wielkiego dzwonu, dopiero dziwna sytuacja w górach - kiedy przez kilkanaście minut straciłem ostrość widzenia w zdrowym oku zmobilizowała mnie do wizyty. Wówczas właśnie pani doktor, (ordynator okulistyki w klinice)  zaleciła mi usunięcie chorego oka - nie pamiętam dokładnie jej argumentacji - ale przekonywała mnie że stan tego oka jest patologiczny, oko zapada sie i po usunięciu oka (ze zwykłym podwiązaniem mięśni oka - bez instalowania protezy) efekt kosmetyczny też będzie lepszy. 

Potem odwiedziłem jeszcze paru specjalistów - chyba najlepszych lekarzy okulistów w Bydgoszczy (między innymi profesora Kałużnego ) i wszyscy potwierdzili że lepiej usunąć oko, a gdy usłyszałem o zapaleniu współczulnym od  Pani dr. Krystyna Jędruszek-Ługin (ordynator oddziału okulistycznego w szpitalu Bizela w Bydgoszczy) wówczas już nie miałem wątpliwości, że trzeba to zrobić.

Dr Jaworski po operacji również potwierdził że oko słusznie zostało usunięte - mięśnie oka były podobno poplątane - ogólnie faktycznie patologia - nic dobrego już by z niego nie było.

» przejdź do wątku
  | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |   następne »