MENU

Forum - Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

« poprzednie   | 1 | 2 | 3 |  

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Sztuczne oko mam od prawie trzech lat i czasem wydaje mi się, że zaakceptowałam swój stan, ale jak się głębiej zastanowię to tak naprawdę mam duże kompleksy związane z moim wyglądem.  A mianowicie:

- nigdy nie wyjdę z domu bez okularów. Mimo, że ich nie potrzebuję - są to zerówki, co prawda fotochromowe, ale w pomieszczeniu widać moje oczy dokładnie, ja jednak czuję się w nich bezpieczniej, tzn. jakby "schowana" Przez to nienawidzę chodzić do dentysty, bo muszę zdejmować okulary i on widzi mnie z bardzo bliska.

- nigdy nie pokazałam się mężowi bez protezy i nie zrobię tego

- nienawidzę, gdy ludzie patrzą mi oczy, a już w ogóle jak sprawdzają jaki mam kolor oczu

- a jak muszę patrzeć ludziom w oczy to mróżę oko z protezą, żeby jak najmniej widzieli, a proteza daje wrażenie, że oko jest większe.

-unikam maksymalnie znajomych, którzy znali i widzieli mnie z moimi dwoma oczami. Boję się, że zauważą różnicę i spytają.

- niecierpię mówić o mojej niepełnosprawności, gdy pytają mnie o nią, np na rozmowie kwalifikacyjnej o pracy

- pozowanie do zdjęć jest okropne,  zanim jakieś zaakceptuję to skasuje najpierw kilka pierwszych zdjęć z moim wyglądem.

- bardzo, bardzo rzadko zdejmuję protezę, bo nienawidzę swojego widoku oka bez niej. Robię to tylko głównie z konieczności.

 Oj, pewnie znalazłoby sie jeszcze wiele kompleksików, ale czy tylko ja jest takim chodzącym kompleksem, czy wy całkowicie pogodziliście się ze swoim wyglądem. Ciekawa jestem bardzo?

 

 

 

 

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

ja noszę swoją portezę już od 15 lat i wydaje mi się, że po tym czasie raczej się przyzwyczaiłam do tego, aczkolwiek pewne kompeksy wciąż gdzieś tam są obecne.

odkąd mam protezę zawsze noszę dłuższą grzywke tak, że zakrywa oko z portezą. Poza tym jako, że nie widzę prawej strony, zawsze idąc z kimś ustawiam się tak żeby iść z jego lewej strony 

kiedyś też nosiłam zerówki, teraz noszę już normalne bo niestety wzrok już nie ten...;) 

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Wszystkie te punkty które wymieniłas do mnie pasuja idealnie mam to samo ,kropka w kropkę ,nie dalej jak wczoraj przeraziłam się bo wychodząc z domu zapomniałam okulary no koszmar normalnie musiałam sie wrócić :(

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

tez wpisuje sie do tego klubu-nie chodze na basen przede wszystkim,nie odslaniam oka z proteza i niecierpie jak ktos mnie poznaje i chce mi spojrzec w oczy i widze po jego minie ze jest przerazony jak podejdzie i sporzy z bliska;(

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Te wszystkie punkty to ja sama.

Re: Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!


Marta86:

"nie chodze na basen przede wszystkim",  

Racja - zapomniałam o basenie.

Widzę, że nie jestem sama  kobietki. Ale ciekawa jestem jak faceci to odczuwają - czy oni też mają takie kompleksy, czy tylko my baby mamy takie problemy z samym sobą.

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Oj każdy ma te same kompleksy pytanie tylko jak sobie z nimi radzimy czy akceptujemy je i nie przejmujemy się nimi czy ulegamy im i się chowamy. Ja sam nie lubię chodzić zatłoczonymi chodnikami czy być w publicznych miejscach gdzie z każdej strony ktoś jest ale tak ogołnie to dla mnie jest to pierdzące czy komuś to przeszkadza czy nie bo nie mam na to wpływu i nigdy nie będę miał :D. Jesli chodzi o baseny itp to ja często pływałem w jeziorach,morzach czy basenach jak tylko miałem ochotę i nigdy nie zwracałem na to uwagi że nie mam oka to nie mogę pływać. Nurkowałem itp tez bez okularów z otwartymi oczami :D .

Jeśli chodzi o zdjęcia to również nie przepadam za nimi bo strasznie wtedy widać jak proteza zezuje itp także z tym to jest odwieczny problem. 

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Moi drodzy ja mam jeden ogromny kompleks i wcale to nie moja epi - okropnie sie czerwienie ale to okropnie.  Nic nie pomaga ani cwiczenia oddechowe uspokajajace ani nic nawet leki uszczelniajace naczynia krwionosne nie dzialaja. Mowie wam tragedia!

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Ronia wrażliwcy tak maja ,oj wiem o czym mówisz ,mam to samo ! A łudziłam sie ,że na starość mi przejdzie ,ale coś nie przechodzi :):)

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

też mam to samo wystarczy, że ktoś ma mnie patrzy a ja od razu jestem jednym wielkim czerwonym buraczkiemZaĹźenowanie

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

WSZYSTKO OPISANE WYŻEJ TO O MNIE!!!!!

NIE ZNOSZE WIELKICH UROCZYSTOŚCI GDZIE SĄ ROBIONE ZDJĘCIA (WYCHODZĘ FATALNIE) NIE BYŁAM Z TEGO POWODU NA ZAKOŃCZENIU 8 KLAS, NA POŁOWINKACH ANI STUDNIÓWCE TEŻ NIE !!!!!!!!!!!!

WŁASNY ŚLUB CHCIAŁAM ZORGANIZOWAĆ Z DALEKA OD WSZYSTKICH TYLKO WE DWOJE ( MOJA RODZINA MNIE ZNA I SIĘ TROCHĘ PRZYZWYCZAIŁA ALE RODZINA MOJEGO WÓWCZAS CHŁOPAKA.......)STRASZNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Taak z tymi zdjęciami w lokalach to naprawde utrapienie, tez ich nie znosze, tylko w dzien i na dworze lubie zdjęcia :)

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Macie racje ze zdjeciami tez jest porazka. Ile ja juz swoich skasowalam to szok czasem moze byc fajna fota z extra widokiem a ja i tak kasuje bo jedno oko " patrzy " gdzie indziej.  Kto mnie nie zna i nie wie o protezie to mysli , ze mam zeza. No to trudno.  Wiem , ze nie raz jestem buraczkowa i nie jestem pewna czy oba oczy patrza na mojego rozmowce ale i tak twardo trzymam fason i nie ogladam podlogi.  na twarzy wieczny usmiech a w srodku dramat.

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

dokladnie zgadzam sie w 100% na zdjeciach to wyglada fafalnie tylko pozniej ludziska sie tak dziwnie gapia...poprostu nie sa na tyle silni by uniesc czyjes nieszczescie...pozdrawiam:**

Re: Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Też mam kompleksy ze zdjeciami:P Najbardziej mnie wkurza to, że jedno oko mam czerwone a drugie normalne:D Ale są programy do retuszowania takich problemów;]

A co do reszty;] Jedni sie pytają co mi sie stało inni nie:D A z dziewczynami jak w życiu;] Są wzloty i upadki:D  Napewno mam gorszy problem ze znalezieniem dziewczyny niż moi kumple, lecz dużo nadrabiam osobowoscia i czasami dopinam swego celu;]

Pozdrawiam Gorąco i nie przejmować sie co myśla o nas inni:D

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

A ja teraz doecniam zdjęcia nawet z zezującym okiem.. W porównaniu ze zdjęciami w opatrunku to i tak były piękne :)

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

.

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Powiem, tak:

Jesli chodzi o szkole, to rodzice poinformowali nauczyciela w klasach podstawowoki, ze wygodniej mi jest miec tablice po prawej stronie- zawsze oko sie mniej meczylo, niz bym mial siedziec z tablica po lewej. W pozniejszych latach (gimnazjum i ogolniak) to juz sam siadalem w odpowiednim miejscu, by nie miec problemow- faktycznie tablice miec po prawej stronie-nie mam lewego oka- w znacznym stopniu ulatwia, i oko sie nie meczy znaczaco)

Jesli chodzi o znajomych, to wiekszosc wie jaka jest moja sytuacja i nie robia z tego problemu, co wiecej jesli oczodol mi ropieje, niektorzy w sposob inteligentny zwracaja mi uwage bym oko wytarl. Natomiast jesli poznaje nowych ludzi to ich nie informuje o braku oka, bo po co im to wiedziec? W pracy tez nie mialem problemow z kolezankami/kolegami, z tymi z ktorymi pracowalem wiedzieli na czym sytuacja polega i jakos nie sprawiali problemow.

Co do zdjec, to tez w sumie nie unikam zdjec, ale jest na to tez sposob, po prostu zakladac okulary przeciwsloneczne i po problemie :)

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Dziś trafiłem na to forum i zamiast pouczyć się do sesji poczytam je :)

Wypadek miałem 2 lata temu, straciłem wzrok w prawym oku :( Kiedy po wypadku pełen złości i żalu szukałem takiego forum to masz ci los go nie było hehe.
Teraz ze swoją wadą czuję się duużo duużo lepiej niż kilka miesięcy po wypadku, kiedy to siedziałem w domu i czekałem aż oko stanie się bardziej naturalne (mniej czerwone, większe).Mimo że posiadam jeszcze swoje oko z odwarstwioną siatkówka i wypełnione jakimś olejem to nie wygląda to rewelacyjnie : D
Źrenica jest powiększona, a oko w zależności od jego humoru lub mojego wczorajszego stanu mniej lub bardziej czerwone hihi.

Moj chyba jedyny kompleksy związany z okiem to kontakty z dziewczynami to trochę porażka, a nie daj Boże niech się taka przysiądzie z mojej prawej strony :P I mimo że poderwanie dziewczyny nie sprawia mi większego problemu to utrzymanie z nią później kontaktu jest już kłopotem. Nie zwierzam się od razu ze swojego problemu, a z czasem przychodzi to coraz trudniej z obawy na utratę tej osoby. Zazwyczaj sam rezygnuje z kogoś po jakimś czasie :(

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Witaj Przemek! Też nie widze na prawe oko, ale już od 3 roku życia, po wypadku. Też się czerwieni, zależy od dnia, różnie bywa. Jestem własnie w trakcie czekania na soczewke kosmetyczną, jest własnie robiona, Polecam Ci się udac na konsultacje, jeśli wygląd oka ci przeszkadza xD 600zł koszt takiej soczewki(przynajmniej tej mojej).

Re: Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!


Arek:
Witaj Przemek! Też nie widze na prawe oko, ale już od 3 roku życia, po wypadku. Też się czerwieni, zależy od dnia, różnie bywa. Jestem własnie w trakcie czekania na soczewke kosmetyczną, jest własnie robiona, Polecam Ci się udac na konsultacje, jeśli wygląd oka ci przeszkadza xD 600zł koszt takiej soczewki(przynajmniej tej mojej).

 

 Witaj Arek ale ta soczewka upadabnia sie całkowicie(częściowo) do koloru naturalnego czy jak?Bo ja miałem tez wypadek ale widze tak 40% na to oko po wypadku,miałem soczewke w te wakacje wczepiano,bo moja naturalna była usunięta.Ale kolor oka po wypadku odbiega kolorowi naturalnemu,i zrenica jest troche wieksza bo kij w centrum się zatrzymał.I na ile ona jest?Dzięki z Góry :)

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

No ona jest robiona na wzór oka zdrowego, to jest taka z namalowanym okiem, czarna źrenica i twój kolor oka, taka nieprzezroczysta, i ona jest na rok niby.

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

A gdzie ją zamawiałeś,bo ja mam niebieskie soczewki 0.00 w obu oczach ale tak aby troche maskuje,jak sie dobrze przyjrzeć to widać róznice.Dzieki ;d

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Ja zamawiałem u Dr. Kozioła W Katowicach Na ul PCK. czeka się na nią z 2 miesiące, bo po miesiacu dostajesz próbke żeby zobaczyć czy ci to pasuje i czy kolor sie zgadza.

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Dzięki wam :*

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Oczywiście mam to co w temacie...ale maja też kompleksy ludzie tak naprawde zdrowi...tzn mają takie wyimaginowane - których nie ma w rzeczywistości tylko sami sobie wmawiaja....- nie wiadomo co gorsze?

Ale świadomość tego że ma się kompleks jest lepsza od nie śeiadomości - jest to już przyczynek do tego aby starać się z tym walczyć

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

ja częściowo nabawiłam się kilku kompleksów dzięki mojej kochanej rodzince (na szczęście nie tej najbliższej) nie ma to jak kochane ciotunie które wprost mówią, że jest się kimś gorszym, przez całe dzieciństwo... Szczerze mówić dopiero teraz nauczyłam się nie zwracać na to uwagi choć czasami to wciąż jest trudne...

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Wiecie, co ja też mam kompleksy, ale nie z powodu oczu, bo na to już nie zwracam zbytniej uwagi:)) Obecnie mam obsesje na punkcie cellitu na udach, zbyt szczupłych łydek i ogólnie tego, że jestem za chuda:)) To są moje obecne zmory życiowe:)))

 

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

/ jak już wspomniałem - myśle że sama świadomość tego że ma się takie problemy jest już plusem...myśle że ważne jest to żeby umieć mądrze postąpić z tym faktem. Szukać drogi wyjście - a nie utrwalać to w sobie pogłębiając tym samym...w gre wchodzi psychika człowieka, otoczenie..i napewno wiele innych czynników.A tak krudko mówiąctrzeba się skupić na rozwiązaniu problemu a nie jego "pielęgnowaniu".

Oczywiście łatwo się mówi....dużo (zwłaszcza ostatnio) mam przemyśleń na ten temat...dochodze do wniosku (pewnie nie ja jeden...bo z pewnością już dawno psycholodzy przerobili temat) że ważną sprawą jest umiejętność podzielenia się swoim kompleksem(nie każdy potrafi się przyznać)...ale co ważniejsze - znaleść przy tym zrozumienie i szczerą chęć chociażby wsparcia(pomocy) w rozwiązaniu problemu.No będe kończył - bo ktoś powie(i nie bez racji) że na filozofowanie zebrało mi się z rana XD

pozdrawiam czytelników forum :)

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Dzisiaj zarejestrowałem sie jako nowy uzytkownik forum i witając się tez napisalem, że mam z "tym" problem. Od 17 lat żyje bez prawego oka, nauczyłem sobie radzić od strony "technicznej" i jakoś nie mam z tym problemu. Czasmi ajk jest jakas sytuacja w której okazuje się ,że nie widzę nic z prawej strony dopiero mi sie to przypomina.

Jednak kompleks mam natury "wizualnej". Niestety jestem perfekcjonistą i pedantem i bark oka niestety psuje mój wizerunek. Zgadzam się z moimi przedmówcami, Ja równiez podpisac mógłbym się pod wszystkimi tymi "skrzywieniami". 

Gdy rozmawiam z jedną osobą twarzą w twarz to cały cas utrzymuję kontakt wzrokowy z rozmówcą i nie mam z tym problemu, gorzej jest gdy sa dwie lub trzy osoby, wtedy zachowuje się conajmniej dziwnie:-)

Jednak najgorszej jest to gdy siedzę na przeciw duzej grupy osób.Wtedy mam wrażenie, że kazdy z osobna patrzy się na mnie i wtedy patrze po kolei na te osoby i obserwuję czy któraś z nich aby czasem nie za długo mi sie przyglada. 

Wiem, że to jest chore to siedzi tylko w mojej głowie, to jest swoistego rodzaju obsesja, z której sie nie moge jakoś wyleczyc, mimo tego, że prawie zawsze mam na nosie okulary mimo tego, że ich nie potrzebuję:-(

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Marconi, mam to samo.

faktycznie, z jedną osobą też nie mam jako takiego problemu. Najgorzej, gdy dzień zaczął się od zbitej szklanki, włosy nie układają się tak jak trzeba, a w lustrze zerka na mnie proteza. Wtedy, gdy wychodzę na ulicę, to najchętniej schowałabym się w mysią dziurę.

Dobrym sposobem jest kupno okularów dość zabudowanych, takich z bokami, które niestety ograniczają trochę pole widzenia z boku, ale idzie się do tego przyzwyczaić. Odwracaja uwagę od oczu. Poza tym, antyrefleks. Odbija swiatło i też odwraca uwagę od naszego oka.

Mam na myśli okulary typu :

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Witajcie.

Ja też od paru lat nosze okulary (zerówki), chociaż nie muszę, są one lekko przyciemnione.

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Ja też noszę takie podobne okularki zabudowane jak pokazała Kornelia i jeszcze z boku maja cyrkonie które ładnie się świecą niestety te pole widzenia trochę sie ogranicza i nie raz wpadłam na futryne ale jakos człowiek musi sobie radzić .Pan Andrzej Wieremczuk zwrócił mi uwage że za bardzo się rozglądam i to zwraca uwage musze bardziej skupic sie na rozmówcy w trakcie rozmowy ale ja juz taki nerwus jestem .............ale próbuję te moje nieskoordynowane ruchy kontrolować Perskie okoPozdrawiam wszystkich kompleksowiczów i stwierdzam że mamy je wszyscy wspólne i to nas łączy czyż to nie jest krzepiące ? ( tak sie pocieszam )

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

patrząc przy koncowce postow.. wlasnie od 2 dni chce kupic sobie okularki prostokątne.. zabudowane.. takie fajne czarne :P pomyslalem ze bedzie mi sie lepiej z nimi zylo..

 

komplexow mialem co niemiara.. i powiem szczerze ze moja jednoocznosc .. stala sie mą drogą..

poznalem.. jak ludzie są slepi ;D nie widzą duszy.. widzą twarz..

poznalem ze .. twarz mowi wiele o ludzikach , bardzo wiele.. bo przez swe kompleksy zająlem sie portreciarstwem i fotografią artystyczną.

p rzez kompleksy.. poznalem wiele kobiet.. bylo to leczenie kompleksow.. ale i skuteczne. 

to ze wkurzam mnie t o ze nie moge tak jak inni z pewnoscią.. w sobie patrzec na innych..  ....ale to juz zostanie.. ale daje to pewne walory intelektualne.. .. kombinujemy .. by nadrobic.. intelektem ..i dusza.. a w gruncie rzeczy... noblistow i geniuszy az tak wiele nie jest.. a ludzie ktorzy mają problemy.. naprawde.. stają sie genialni....

nauczylem sie zyc.. ze wzrokiem.. ze nie wyglada.. tak jak normalnie.. mozna korygowac to postawą i nauczyc ise .... poruszac tak by wygladac naturalnie..

 

no to tyle na tą chwile :P troche chaos ale dopiero dzistą stronke wylukalem .. i sie tak ucieszylem ze sie rozpisalem :P 

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Całe mnóstwo,niestety...

Główna przyczyna-jednooczność, a raczej to , że ją tak bardzo widać...

Nie potrafię bez obaw spojrzeć komuś prosto w oczy, nawiązywanie znajomości jest dla mnie torturą.....szukanie pracy-katastrofa....czuję się całkiem do niczego,jedynie dzięki rodzinie jeszcze się nie rozsypalam

podziwiam Was za optymizm

pozdrawiam

 

 

 

 

 

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Ja jestem na-jedno-oko widzący i posiadam z tego powodu kompleksy, mimo że tego nie widać. Po prostu czuję się gorszy, co ma ogromny wpływ na moją samoocenę. A to z kolei ma wpływ na pewność siebie. Przez moją złą samoocenę skopałem swój 6-letni związek. Czuję się z tym ohydnie, gdyż frustracja z powodu moich wad była wyładowywana na mojej wybrance. Jest to dziwny mechanizm - czuję się gorszy, więc jak byłem z Nią, to uważałem, że Ona nie powinna być ze mną i nie zasługuję na Nią. I tak to się wszystko potoczyło, że zerwałem. Walczmy z tymi kompleksami, gdyż potrafią zepsuć naprawdę piękne rzeczy.

Re: Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!


arkadio:
Ja jestem na-jedno-oko widzący i posiadam z tego powodu kompleksy, mimo że tego nie widać. Po prostu czuję się gorszy, co ma ogromny wpływ na moją samoocenę. A to z kolei ma wpływ na pewność siebie. Przez moją złą samoocenę skopałem swój 6-letni związek. Czuję się z tym ohydnie, gdyż frustracja z powodu moich wad była wyładowywana na mojej wybrance. Jest to dziwny mechanizm - czuję się gorszy, więc jak byłem z Nią, to uważałem, że Ona nie powinna być ze mną i nie zasługuję na Nią. I tak to się wszystko potoczyło, że zerwałem. Walczmy z tymi kompleksami, gdyż potrafią zepsuć naprawdę piękne rzeczy.

 

Wez sie chlopie w garsc ! 

 Mam proteze od kilkudziesieciu lat i nie bede klamal, iz nie mialem kompleksow;  jednak powinny byc one Twoja sila !  Dlaczego uwazasz sie za gorszego ?! Ja uwazam sie za lepszego ! Pomimo defektu prowadzimy normalne zycie, wykonujemy wszystkie czynnosci co "normalni", pracujemy na tych samych stanowiskach , uprawiamy dyscypliny sportowe, realizujemy swoje zainteresowania.

Co zas tyczy sie Twoich relacji z partnerka - hmm, nie zauwazylem aby kobietom przeszkadzala ta wada ( a doswiadczenie mam spore hi, hi, hi) -  jezeli jest choc cien szansy, radzilbym Ci sprobowac naprawic ten zwiazek, pogadac z kobieta, opowiedziec jej jak Ty to odczuwales; nadal nie jest ona Ci obojetna, a jezeli tego nie zrobisz, bedziesz mial kolejny dowod/powod do "dolowania" sie swoja (uwierz mi - naprawde niewielka!)  przypadloscia.

Re: Re: Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!


Wojt:

arkadio:
Ja jestem na-jedno-oko widzący i posiadam z tego powodu kompleksy, mimo że tego nie widać. Po prostu czuję się gorszy, co ma ogromny wpływ na moją samoocenę. A to z kolei ma wpływ na pewność siebie. Przez moją złą samoocenę skopałem swój 6-letni związek. Czuję się z tym ohydnie, gdyż frustracja z powodu moich wad była wyładowywana na mojej wybrance. Jest to dziwny mechanizm - czuję się gorszy, więc jak byłem z Nią, to uważałem, że Ona nie powinna być ze mną i nie zasługuję na Nią. I tak to się wszystko potoczyło, że zerwałem. Walczmy z tymi kompleksami, gdyż potrafią zepsuć naprawdę piękne rzeczy.

 

Wez sie chlopie w garsc ! 

 Mam proteze od kilkudziesieciu lat i nie bede klamal, iz nie mialem kompleksow;  jednak powinny byc one Twoja sila !  Dlaczego uwazasz sie za gorszego ?! Ja uwazam sie za lepszego ! Pomimo defektu prowadzimy normalne zycie, wykonujemy wszystkie czynnosci co "normalni", pracujemy na tych samych stanowiskach , uprawiamy dyscypliny sportowe, realizujemy swoje zainteresowania.

Co zas tyczy sie Twoich relacji z partnerka - hmm, nie zauwazylem aby kobietom przeszkadzala ta wada ( a doswiadczenie mam spore hi, hi, hi) -  jezeli jest choc cien szansy, radzilbym Ci sprobowac naprawic ten zwiazek, pogadac z kobieta, opowiedziec jej jak Ty to odczuwales; nadal nie jest ona Ci obojetna, a jezeli tego nie zrobisz, bedziesz mial kolejny dowod/powod do "dolowania" sie swoja (uwierz mi - naprawde niewielka!)  przypadloscia.

 

Dziękuję za słowa wsparcia, ale aż tak snobistycznie bym nie podchodził do swojej wady. Co do relacji z partnerką, to ja już ją dawno pożegnałem i nie chcę do tego wracać, gdyż szczęśliwy z Nią nie byłem, a Ona ze mną również. Nie jest mi Ona obojętna i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Za bardzo ją zraniłem, żebym mógł mieć czelność naprawienia tego. I to na pewno nie jest kolejny powód do dołowania się moją przypadłością. Pozdrawiam serdecznie.

 

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

 

Ja nie widzę na lewe oko prawie wcale  mam spłaszczone dno soczewki  mialem 2 operacje na zeza nie mam tego bialego na lewym oku widac czerwone.

Nie wstydzę się tego ze jestem osoba niepełnosprawna  dodatkowa mam ze sluchem troche od niedana nosze aparat sluchowy.

Zal ze nie można wszystkiego robić ( np skakać ze spadochronem czy latać samolotem sportowym  samemu czy mieć prawo-jazdy )  lekarz okulista czy inny pierwsze pytanie na dzień dobry co mam z okiem  i motywują tym ze nie bo chodzi o spostrzegawczość i ze prawe oko nie nadąży  spostrzega.

Powiem wam nie wstydźcie się siebie  to ze jesteście niepełnosprawni to niczyja wina jest.

A prawdziwy kolega czy koleżanka czy przyjaciel przyjaciółka czy mąż czy zona zaakceptują was takimi jakimi jesteście.

A mnie najbardziej denerwuje podeście prawa i instytucji do osób niepełnosprawnych ze utrudniają zamiast  pomagać.

A koleżanka która nadała temat jest bardzo piękna kobieta.

P.S. A poza tym osoby zdrowe często sa bardziej niepełnosprawni niż my z zachowania.

Re: Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!


adam35torun:

 

P.S. A poza tym osoby zdrowe często sa bardziej niepełnosprawni niż my z zachowania.

 

  Nie zgadzam się. Znam wiele osób zdrowych, których zachowanie jest "pełnosprawne". Z naszą wadą nie powinniśmy czuć się gorsi - to fakt - ale również nie powinno to pójść w drugą stronę - nie powinniśmy się również czuć lepsi. To co zapewne nam przeszkadza, to brak zrozumienia ze strony osób zdrowych. pozdrawiam   

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Nie mowie o wszystkich zdrowych ludziach ale pewna cześć się tak zachowuje jakby byli niepełnosprawni swoim zachowaniem i pomysłami co normalny czlowiek czy osoba niepelnosprawna by n a to nie wpadla.

Np okładanie się z nudów kijami dwie dziewczyny albo oblewanie kogoś piwem lub skopanie śmietnika lub zniszczenie go albo podpalenie czegoś dla przepraszam za słowo jaj i można podać wiele innych przykładów

pozdrawiam adam

Re: Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!


adam35torun:

Nie mowie o wszystkich zdrowych ludziach ale pewna cześć się tak zachowuje jakby byli niepełnosprawni swoim zachowaniem i pomysłami co normalny czlowiek czy osoba niepelnosprawna by n a to nie wpadla.

Np okładanie się z nudów kijami dwie dziewczyny albo oblewanie kogoś piwem lub skopanie śmietnika lub zniszczenie go albo podpalenie czegoś dla przepraszam za słowo jaj i można podać wiele innych przykładów

pozdrawiam adam

 

 Nie możemy jednak stwierdzić, czy Ci ludzie również nie posiadają jakieś dysfunkcji fizycznej. Tak czy siak, jest to problem innej natury, można rzecz, że natury moralnej i pewnego systemu wartości. Myślę, że jakakolwiek dysfunkcja fizyczna nie ma z tego typu zachowaniami nic wspólnego. A fakt, że dysponujemy tylko jednym okiem zdrowym, nie może, jak już wspomniałem, determinować oceny takich czynów jako próby podwyższenia naszej wartości. Nie tędy droga, zdaje mi się.

 pozdrawiam,

Arek

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

Nie rozgłaszaj że jesteś jednooczny

Pół roku temu uległem wypadkowi -straciłem jedno oko. Fizycznie podniosłem się gorzej z psychiką długo , długo w dołku. Na niektórych nie mogłem liczyć. Zachowywali się jak by odezwał się w nich zew zwierzęcy. Silniejszy tylko przezywa „przyjaciół poznaje się w biedzie” „Wśród najbliższych przyjaciół psy zająca zjadły”

Liczę tylko na siebie i idę do przodu bo inni rozdepczą Cię

Konformentem żyje się tak jakby gwóźdź był w d…

Mam już swoje lata ale nie dam się

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

dopiero dzis znalazlam ta stronke;) swietna jest... juz myslalam ze jestem sama z tymi problemami... nikt mnie nie rozumie... nie widze na lewe oko... rowniez mam proteze. wg mnie strasznie rozni sie od zdrowego oka..  wiec zaslaniam ja grzywka. kazdy z rodziny i przyjaciol mowi mi ze to tylko moje chore urojenie i powinnam normalnie z tym zyc..  jednak nie potrafie sie przelamac i chodzic z odslonietym tym okiem... mam mnostwo kompleksow na tym punkcie.. nawet, gdy ide ulica i zawieje wiatr odslaniajac mi proteze od razu boje sie ze ktos zobaczy roznice;/Marszczę brew na prawde ciezko jest z tym zyc. szczegolnie nastolatce...

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

nie tylko ty Aga;p ja mam bielmo to juz wogole roznica,jesli drugie oko jest ciemno zielone;/ ale ostatnimi czasy jakas bardziej zaczalem to olewac :) tak nagle;]

PS.z jakiego jestes miasta ?:> zawsze dobrze miec kogos z tym samym problemem,ze swojego miasta:) mozna sie podzielic uwagami na zywo :)

Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!

jejku nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze ze sobie z tym radzisz;/ ja wogole nie wiem jak moje zycie bedzie pozniej wygladalo... boje sie strasznie. No ale teraz jest chyba najgorzej bo jeszcze jestem mloda... dyskoteki, imprezy itd.. nowi ludzie... Ale to wszystko tak boli ze masakra... ;( nawet nie ma z kim na zywo powaznie porozmawiac o tym... bo w moim otoczeniu nie ma takiej drugiej osoby z podobnym problemem... wiec w sumie nikt nie moze powiedziec ze mnie rozumie.. a tak poza tym wszystkim to mieszkam troche bardzo daleko xD w woj. Łódzkim... okolice takiego miasta jak dzialoszyn... czy moze... miedzy Wieluniem a Czestochowa x)

Re: Też macie kompleksy? Ale tak szczerze!


Agunia:
jejku nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze ze sobie z tym radzisz;/ ja wogole nie wiem jak moje zycie bedzie pozniej wygladalo... boje sie strasznie. No ale teraz jest chyba najgorzej bo jeszcze jestem mloda... dyskoteki, imprezy itd.. nowi ludzie... Ale to wszystko tak boli ze masakra... ;( nawet nie ma z kim na zywo powaznie porozmawiac o tym... bo w moim otoczeniu nie ma takiej drugiej osoby z podobnym problemem... wiec w sumie nikt nie moze powiedziec ze mnie rozumie.. a tak poza tym wszystkim to mieszkam troche bardzo daleko xD w woj. Łódzkim... okolice takiego miasta jak dzialoszyn... czy moze... miedzy Wieluniem a Czestochowa x)

 

 Agunia :

a) my Cię rozumiemy - znamy ten ból braku zrozumienia. Nie chcę uciekać do tej ohydnej retoryki, że inni mają gorzej, ale - inni mają gorzej i np. są zdrowi fizycznie, ale są alkoholikami. Wiem, że to obiektywnie rzecz biorąc to nie poprawia to naszej sytuacji, ale subiektywnie jest to chwilowe remedium. Moja matka przykładowo cierpi na schizofrenię i to jest naprawdę przykre, jak mając dwoje oczu zdrowych, kompletnie nie widzi rzeczywistości.

B) to, że jesteś jeszcze młoda jest sprawą nie do przecenienia - masz multum możliwości i multum wyborów przed sobą.  Do tego należy jeszcze powiedzieć, że naprawdę czeka Cię ta jedna, ważna miłość, która nie będzie warunkowana przez Twoją wadę - w żadnym wypadku. 

Głowa do góry - życie jest piękne, nawet widziane jednym okiem. Jakbyś chciała pogadać wirtualnie przez gg, to daj komukolwiek znać, a na pewno znajdą się chętni (ja z miłą chęcią) do podtrzymania Cię w tych sytuacjach, w których czułabyś się źle.

Pozdrawiam serdecznie. 

« poprzednie   | 1 | 2 | 3 |