 |
Witam
|
|
2010-11-30 15:40:11
|
WitamWitam wszystkich użytkowników forum! :) Mam na imię Marcin i czytam Was od prawie roku. Doszło do tego w wyniku utraty gałki ocznej. Jak do tego doszło? Zostałem zaatakowany szklaną, a że oko z reguły ciężko znosi kontakt ze szkłem doszło do rozcięcia gałki ocznej, której nie dało się już uratować. W tym momencie piszę o tym raczej lekkim językiem ponieważ oswoiłem się z tym, że ktoś przez swoją głupotę postanowił zrobić ze mnie kalekę i spartolić mi plany na przyszłość. Zostałem pozbawiony możliwości odbywania zawodowej służby wojskowej, uczęszczania na treningi taekwondo, które sprawiały mi masę frajdy i pomogły zwalczyć nałóg tytoniowy. Nawet na boisko do piłki nożnej wchodzę ze strachem w oku. Jednak dla wszystkiego da radę znaleźć alternatywę. Zamiast w piłkę pogrywam w tenisa. Zamiast do wojska dzięki pomocy bliskich dla mnie osób dostałem pracę w tzw. Gminnym Centrum Informacji. Taekwondo zastąpiłem UFC na xbox'... Dobra to już był żart! :) Strata gałki była dla mnie ciężkim przeżyciem. Sporo zmieniła we mnie i w moim życiu. Mimo tego, że różnica między sprawną gałką, a protezą jest widoczna nie przejmuję się tym. Wiem, że będzie już tylko lepiej, a najgorsze już za mną! Pozdrawiam!
|
|
2010-11-30 16:12:17
|
WitamTwój optymizm jest bardzo motywujący. :) Fantastycznie sobie radzisz. Ja mam swoje oczka, ale są w fatalnym stanie. Tzn jedno-lewe. Wiem, wiem nie mam na co narzekać. Ja uwielbiam tańczyć, powinnam za pewne się oszczędzać, ale to sprawia mi ogromną przyjemnośc i nie potrafię zrezygnować. A tak poza tym witam! :)
|
|
2010-11-30 16:35:50
|
WitamW takich sytuacjach najlepiej znaleźć sobie jakieś zajęcie/cel w życiu, który pozwoli zapomnieć w mniejszym czy większym stopniu o problemach związanych z okiem. Przyjaciel zaraził mnie wyjazdami w góry, dobra opcja dla tych którzy nie potrafią sobie poukładać wszystkiego w krótkim czasie. Mam na myśli, że w trakcie takiej wyprawy jest dużo czasu na przemyślenia. IMO Rezygnować z czegoś można tylko w przypadku zagrożenia dla zdrowia. Tak jak pisałem wcześniej musiałem zrezygnować z treningów bo nie uśmiecha mi się dostać jop'a w czaszkę... W innym przypadku jeśli nie zamknie Cię za to policja należy korzystać dopóki można i wiek pozwala! :)
|
|
2010-11-30 19:30:01
|
WitamObawiam się, że moje taneczne szaleństwa troszkę zdrowie nadwyrężają, ale sztucznego światła też powinnam unikać, a tego nie robię, bo nie mam niestety takiej możliwości, szczególnie o tej porze roku.:) Czuję, że potrzebny mi jakiś wyjazd, jakaś wędrówka, przemyślenie, póki co dni uciekają mi przez palce i czasem nie wiem nawet który dzień miesiąca.. ;) Serdecznie pozdrawiam.:)
|
|
2010-11-30 22:28:31
|
WitamPowiedzmy, że mam tak samo jak Ty... Wiem, że wszystko ładnie wygląda opisane w ten sposób, ale to naprawdę działa! :)
|
|
2010-11-30 23:03:00
|
WitamWitaj! Napewno raźniej bedzie na forum, dla mnie to bylo duzym pocieszeniem że sa jeszcze osoby takie jak ja! Szkoda że rzuciłes sport :) Ja bym szukał kazdego sposobu by cwiczyc sobie cos :) Pozdrawiam
|
|
2010-12-01 01:46:13
|
WitamNie rzuciłem do końca, tylko staram się zajmować czymś mniej kontuzjogennym. Kiedyś ktoś powiedział, że dałbym rade spokojnie grać w piłkę i przytoczył mi przykład Bieleckiego. Tylko haczyk jest taki, że B. w każdej chwili może zasponsorować sobię operację... A ja wolę zbastować i mieć swięty spokój, zamiast przeżywać horror... A powiem Ci, że nigdy się nie zmeczyłem tak mocno grając w piłke jak pzy meczyku tenisa! Kort daje niezły wycisk... :)
|
2010-12-01 10:22:32
|
WitamWitam Ja nie robię tragedii z powodu utraty jednego oka .....życie toczy sie dalej. Bardzo cieszę się że jest tu bardzo dużo pozytywnych postów które się czyta z uśmiechem. Każdy z nas ma inne doświadczenia życiowe, ja przyznam ze nigdy nie zdarzyło mi się aby ktoś śmiał się ze mnie , pokazywał palcami czy coś w tym stylu. Ważne by mieć przyjaciół, znajomych ,otaczać się ludźmi którzy akceptują nasz wygląd zewnętrzny i doceniają to co jest w środku. Powtarzam często sobie że tak musiało być i koniec.....mam drugie sprawne oko i póki co widzę świat piękny i kolorowy . pozdrawiam
|
2010-12-04 19:04:24
|
WitamWitaj Marcin, zawiało optymizmem - tak 3maj!:) Ja już ponad 22 lata żyję bez prawego oka i funkcjonuję, jak każdy (no prawie każdy...) dwuoczny:-) Pracuję, w większości realizuję swe pasje - mniej lub bardziej legalnie, ciężko mi było pogodzić się z myślą, że nie będę funkcjonuriaszem, "bo mi gałki brak", ale ... pracując w korporacji medialnej jako zwykły, szary kadrowiec dostaję takie same zjebki, jak wszyscy dwuoczni i... powiem wprost dobrze mi z tym!:) Mało tego, mam wrażenie, że dzięki tem, że ja nie baczę na brak oczka, inni w ogóle tego nie widzą. Do tego dodam, że potęga podświadomości i pozytywne myślenie czyni cuda!:) Ot, co koniec mego elaboratu:) pozdrawiam. Monika
|
|
2011-01-04 09:26:56
|
WitamMonika zgadzam sie z Tobą całkowicie, praca z podświadomoscią i naszymi myślami czyni cuda. Mimo częstego kopania przez życie można całkiem fajnie funkcjonować. Pozdrawiam
|
 |
 |