 |
witam.
|
|
2010-11-29 20:04:30
|
witam. dobry wieczór wszystkim. jestem Marta. na forum trafilam przypadkowo szukajać informacja na temat prawa jazdy dla osob widzących tylko na jedno oko. Nie moge przedstawić historii choroby, bo zadnej choroby nie mam. Od urodzenia nie widze na jedno oko. Ciesze się ze jest takie forum. Wiem, że jest więcej osob takich jak ja ;) pozdrawiam!
|
|
2010-11-29 21:13:05
|
witam.
|
|
2010-11-29 21:13:40
|
witam. ;)
|
|
2010-11-29 21:20:01
|
witam. A czy Twoje niewidzące oczko wygląda inaczej niż to widzące?:) Nigdy nigdzie się nie leczyłaś? Żadnych diagnoz? Nie widzisz całkowicie, a poczucie światła?
|
|
2010-11-29 21:29:59
|
Re: witam. Dzaworitka: A czy Twoje niewidzące oczko wygląda inaczej niż to widzące?:) Nigdy nigdzie się nie leczyłaś? Żadnych diagnoz? Nie widzisz całkowicie, a poczucie światła?
oko jest mniejsze. przez to chyba troche brakuje mi pewnosci siebie.. na oko nie widze w ogole, nawet nie mam poczucia światła. temat dla mnie drażniący, jestem dziewczyną wiec moze dlatego. żyje z tym już 17 lat.. jest to kwestia przyzwyczajenia się.. urodziłam się jako wcześniak, wiec moze stad ta wada.. gałkę oczną mam swoja, oko zostało zamrożone, koloru oka nie za bardzo widać.. kurcze.. nawet pisząc o tym łzy napływają do oczu.. ciesze się ze jest to forum, nie czuje sie samotna z tym..
|
|
2010-11-30 16:06:26
|
witam. Rozumiem. Tez czasem mam problem z pewnością siebie, po prostu chciałabym zniknąć. Trudno jest mimo wszystko przekonać samą siebie, że przecież to nie ma znaczenia. Ja mam 18. Również całkowicie nie widzę na oko i moje też jest trochę mniejsze. Poza tym zdarza się, że pojawia się strabi..:| Ale mimo wszystko i tak doceniam co mam i cieszę się życiem.:) Co nas nie zabije to nas wzmocni.:) Przepraszam za te moje mało dyskretne pytania, które sprawiły Ci przykrość. Wybacz. Martaa, damy radę, co?:)
|
|
2010-11-30 22:59:16
|
witam. Witaj witaj :) Napewno raźniej bedzie ci na forum, dla mnie tez sporym pocieszeniem było to, że sa ludzie tacy jak ja. Pozdrawiam
|
|
2010-12-01 02:38:00
|
witam. Nabrać pewności siebie jest ciężko. Wiem to po sobie bo pierwsze miesiące były dla mnie szokiem. Kiedy straciłem gałkę miałem 22 lata i minął rok od tego zdarzenia... Najwiecej nacierpiałem się z powodu czystej ignorancji ludzi, którzy byli zbyt ograniczeni, żeby zrozumieć, że coś mi się stało. Opowiem Ci dwie sytuacje jakie spotkały mnie w Szczecinie. Pierwsza w galerii Galaxy. Przyjaciel, który wiele dla mnie zrobił namówił mnie na sciągniecie opaski i zmierzenia się z rzeczywistością. Wiec w tymże Galaxy szedłem coś tam kupić i na ławce siedziały jakieś gówniary. Zobaczyła mnie jedna i wybuchnęła śmiechem. Zaczeła ciągnąć drugą za rękaw, żeby się dobrze przyjrzała kolesiowi z protezą. Na jej nieszczeście nie dała rady bo wszedłem do stoiska. Kiedy wychodziłem czaiły się z aparate, żeby cyknąć mi fotkę. Skończyło się na środkowym palcu wymierzonym w ich stronę i zaciśniętych zębach. Przeklinałem pod nosem bardzo długo i modliłem się, żeby nastepną osobą która mnie tak potraktuje był facet, chociażby po to żeby przestawić mu szczękę w okolice potylicy. Pierwsze pokazanie się ludziom publicznie, bez tej cholernej opaski i taki kop w dupe. Bardzo mnie to wtedy dotknęło. Druga sytuacja na Turzynie. Wychodziłem z jednego stoiska w opasce na oku i jakiś typowy Jaś w dresie, patrzy na mnie i krzyczy "Somalia? Somalia?". Rozgładam się czy ktoś jeszcze oprócz mnie wyglada niczym Mohamed Farrah Aidid. ;) Niestety okazuje się, że słowa kierowane są do mnie. Podchodzę do niego i witam się jak normalny człowiek. Koleś mowi "Somalia? Helikopter w ogniu? Co ci się stało?" mówię , że staciłem oko. Wiesz jaka była jego reakcja? Cały zbladł i zaczął momentalnie mnie przepraszać i gadanie że nie wiedział. Widać było, że kolesiowi strasznie przykro. Kazałem mu się nie stresować i zapaliłem z nim fajkę. :) Masz teraz obraz dwóch kontrastujących ze sobą sytuacji które mnie spotkały. I porównanie, jak ludzie reagowali na mnie i mój - jeszcze wtedy - horror. Jeśli miałaś jakieś przykrości związane z powodu swojego wyglądu, dam Ci dobrą radę. Zaciśnij pięści i nie daj, żeby Cię to zniszczyło i dostało wewnątrz Ciebie, bo na długo tam zostanie. Operujemy środkowym palcem i życie toczy się dalej. To powinno nas tylko upewniać w tym, że nie jesteśmy gorsi pod żadnym względem. To właśnie ignorancja takich ludzi jak opisałem w sytuacji pierwszej czyni Nas lepszymi! BTW I to nie My powinniśmy uciekać wzrokiem, ja tego nie robię. Dlaczego z powodu kogoś kto nie potrafi zaakceptować mojego wygladu mam czuć się niekomfortowo? Jeśli kogoś bardzo interesuje mój wygląd daje mu pełno okazji, żeby się dobrze przyjrzał... Mam na twarzy kilka starych blizn (dzieciństwo na wsi, daje wiele okazji do zdobycia takich) i jedną na nosie od szklanki wymierzonej w moją twarz. I choć słyszałem od dziewczyn, że jestem przystojny to wyglądam trochę jak psychol... Powiem Wam, że to działa i nie wstydzę się tak robić. Nikt długo nie wytrzymuje, max 2-3 sekundy. Nie ma co tracić na pewności siebie tylko stale ją zyskiwać w taki czy inny sposób! Troche się rozpisałem, ale mam nadzieję, że wiesz co chciałem przekazać w tym tekscie! Pozdrawiam i dobranoc!
|
2010-12-04 19:19:05
|
witam. PHASE pisze bosko, nie wiem czy o sobie czy o mnie:) Marta, naprawdę, trzeba stawić temu wszystkiem czoła i będzie git. Ja miałam wypadek samochodowy baaaaardzo poważny (tak mówią), kiedy byłam 11-letnią dziewczynką. Straciłam oko, śledzionę i piękną buzię, bo zmiażdżona była cała twarzoczaszka: kości jarzmowe, oczodołowe, złamane szczęki (kły mi ocalały na szczęscie). Przyznam, było ciężko, cholernie ciężko: wyzwiska typu: córka "frakensztaina", terminator, zombii etc. Nigdy nie zwątpiłam, nigdy nie poddałam się! Całe dzieciństwo, młodość i okres dojrzewania spędziłam na oddziałach chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej; nadal mam blizny na twarzy i nigdy się ich nie pozbędę, ale powiem wprost, mój sposób bycia, moja determinacja spowodowała że: mam prawdziwych przyjaciół, mam masę wspomnień, realizuję pasję (trochę unlegal, ale latam samolocikami znajomych z nimi samymi), mam prawo jazdy i autko, dobrze płatną pracę i tą niezależność od wielu lat:) Wszystko, co mam zawdzięczam sobie (nadmieniam, że mając lat 12 straciłam mamę i zostałam z tatą i bratem sama). Jak się chce wszystko można, prawie wszystko - niektórych przepisów nie przeskoczymy, ale determinacja, pewność siebie i pozytywne myślenie czynią cuda!:P
|
|
2010-12-08 16:46:39
|
witam. Ciekawe. Zauważyłam u siebie, że się z tym wszystkim oswajam. To dobrze i źle, bo mogę przestać walczyć, a na to nie chcę sobie pozwolić. Widzę, ze problemy ze wzrokiem spotykają fantastycznych ludzi, może dlatego, że to i tak niewiele zmieni.:) Pojawił się temat blizn, ja mam na lewym przedramieniu.
|
|
2010-12-09 18:02:55
|
witam. Blizny to małe miki... Jeśli chodzi o facetów ofc. Ja mam blizny na nosie, czole, policzku i na powiece. Ale jak śpiewał Papa Roach "And our scars remind us that the past is real"... A poza tym baby lecą na blizny! :D
|
2010-12-10 22:41:53
|
witam. Ja tez mam sporo. Nigdy nie mialam problemu z ich zaakceptowaniem - facetom tez nie przeszkadzalo, mialam jednak wrazenie, ze oddychali z ulga, gdy okazalo sie, ze w newralgicznych miejscach tych blizn nie ma ;)
|
|
2011-01-10 21:57:25
|
witam. Ja podobnie nie widzę na jedno oko od urodzenia ( bielmo). W drugim oku mam krótkowzroczność.Ponadto choruje na jaskrę. Mimo tych niedogodności jestem osobą pełną optymizmu, której udało się w życiu wiele. Skończyłam studia, znalazłam prace w wyuczonym zawodzie, wyszłam za mąż i urodziłam córeczki. Uważam, że życie jest zbyt krótkie, żeby zamartwiać się, należy iść do przodu i myśleć pozytywnie.
|
 |
 |