Forum - Witam wszystkich.
![]() |
Witam wszystkich.
|
|---|---|
| 2010-11-04 10:23:07 | Witam wszystkich.Witam Cieszę się ,że trafiłem na wasze forum. Moze ktoś podzieli się doświadczeniami i dobrym słowem. Wczoraj dowiedziałem się ,że mój czteroletni syn Kubuś nie widzi na jedno oczko. Prawdopodobnie od urodzenia, bo radzi sobie z tym tak,że nawet nie podejrzewaliśmy ,że moze być coś nie tak. Chodzi do przedszkola bawi się, biega z kolegami, jeździ na rowerku. Wczoraj ,żona zaszła z nim do okulisty bo wyskoczył mu tzw jęczmień. A tam diagnoza która zwaliła nas z nóg. Od wczoraj żona tylko płacze. Powstrzymuje się tylko jak maluch jest w pobliżu. Ja nie wiem co mam ze sobą zrobić. W sumie nie wiemy jeszcze jaka jest dokładna przyczyna, na razie wiadomo jedynie ze nie widzi. Czekamy na nastepne badania. Maluch miał zdiagnozowany brak (jeśli dobrze pamiętam) przegrody międzykomorowej w mózgu, jak był malutki jedno oczko mu zezowało, ale to ponoć często się zdarza u maluszków, wtedy jednak nikt nam nie powiedział ze coś może być nie tak. Podobno samo oko jest prawidłowe. Wybaczcie bałagan w temacie ale siedze jak potłuczony i zastanawiam się gzie zrobiłem bład, co zrobiłem nie tak. Czy to aby nie nasza wina ,że spotkało Kubusia coś takiego. Moze coś przegapiliśmy.
|
|
2010-11-04 10:49:52
|
Witam wszystkich.Witam
Powiem tak , że musicie poczekać na ostateczną diagnozę.
Jeśli wiecie gdzie iść do lekarza. Ja wiem że bardzo dobrym lekarzem jest Dr. Dobrowolski z Sosnowca, To lekarz który uratował moje oczy i wiem że jest dobry, bo to jego pasja pomagać dzieciakom i nie tylko. To wychowanek naszego wspaniałego Profesora Wylęgały. A Wylęgała to wychowanek Profesora Szaflika. Prawda jest taka że uczeń przerósł mistrza.
Jeśli chcecie to z miłą chęcią podam wam wszystkie namiary na tych lekarzy. Tam wam powiedzą wszystko co się da zrobić i co was czeka. Ja lubię tam jeździć i wiele osób, bo nikt tam nie ściemnia i nie czeka na kase. Tam się nie daje kasy, bo uznają to za obrazę. Więc możecie jechać tylko trzeba czekać trochę na wizytę. Chyba ze będziecie skierowani do lekarza który ich dobrze zna. A najlepiej jechać do nich prywatnie. i tam się dowiecie wszystkiego na spokojnie. W następnym poście podam wam Adresy do nich bo nie mam ich tu na kompie.
|
| 2010-11-04 10:57:58 | Witam wszystkich.Hejka Pozwól, żonie sie wypłakać to normalne. Jak już bedzie miała siłe to daj jej do poczytania wiadomości na tym portalu. Jest tu wiele mądrych rodziców co przeszli bardzo wiele ze swoimi pociechami. Wypowiedzi niektórych są szalenie pouczające, jak na przykład nie roztkliwiać sie nad maluchem i traktować go najnormalniej na świecie. Ja osobiscie mam z tym problem ale uczę sie pilnie od mądrych forumowiczów"dziekuje". A najgorsze co można robić to sie obwiniać, niestety żyjemy w takim kraju gdzie opieka profilaktyczna nad dziećmi jest beznadziejna. Nie ma co patrzeć w przeszłość jest ważne co jest tu i teraz.Najważniejsze żeby dzieciak był szczęśliwy.
|
| 2010-11-04 14:08:21 | Witam wszystkich.Zgadzam się z moimi przedmówcami Po pierwsze podstawa to nie załamywać się!!!!Jest to bardzo cięzkie ,bo dotyka to dziecka i na to chyba najtrudniej patrzeć ,przyjąć do wiadomości. kosiniak żona musi popłakać ,ponieważ to naturalna sprawa ,ale potem weźcie się w garść. Trzeba zrobić badania ,konsultować się z lekarzami i bardzo polecam doktora Wylęgałę o którym tu wcześniej pisano!Dowiedzieć się wszystkiego co tylko możliwe. Ja powiem tak -nie mam dziecka ,ale ja nie widzę od urodzenia i jestem wdzięczna mojej mamie za to ,że jeździła ze mną do lekarzy (Warszawa ,Katowice, Kraków) i probowała jak na lata 80te wszystkiego. Ale najbardziej za to ,że nigdy nie dała mi odczuć ,że to tragedia ,że koniec świata. Nie traktowała mnie inaczej niż moje rodzeństwo. I co najważniejsze nie było tak ,żeby kiedykolwiek powiedziała -jak byłam dzieckiem ,nie rób tego czy owego ,bo ty nie widzisz. Zawsze mogłam robić to co wszyscy ,bo nikt mi nie przypominał o tym i traktowali to normalnie. Naprawdę dla dobra dziecka tak to powinno wyglądać,bo jeśli my mu damy odczuć jako rodzice ,że z nim jest "coś " nie tak to ono w życiu nie poczuje się normalnie i nie będzie z tego życia korzystało. Magdalena ma rację-zaproś żonę do nas!!! Pozdrawiam
|
| 2010-11-06 18:08:25 | Witam wszystkich.Dzikuję wszystkim za odpowiedź. Pierwszy szok już minął, w sumie jedyne co się zmieniło to fakt, że teraz wiemy o problemie Kubusia. Dla niego prawdopodobnie nic się nie zmieniło. Ciągle jest małym rozbrykanym łobuziakiem. Jesteśmy już umówieni na badania. Znajomi podpowiedzieli do kogo warto się udać. Wam również dziękuję za rady. Jak będziemy po badaniach i dowiem się więcej, z pewnością się odezwę.
|
| 2010-12-21 10:02:57 | Witam wszystkich.No to już wiemy. Nie jest tak strasznie jak się baliśmy. Oko reaguje na światło, okulista opisał schorzenie jako blada tarcze nerwu wzrokowego II i nadwzroczność także w "zdrowym" oku. Podobno maluszek nie widział na to oko, bo mózg poszedł na łatwiznę i ze względu na wadę mu je "odłączył" a korzystał tylko ze sprawnego Na razie mały dostał okularki, zaklejamy mu zdrowe oczko, zeby zmusic chore do wysiłku, a za 3 miesiace na konsultacje, sprawdzic czy cos to dało. Dodatkowo mamy sie zgłosić do neurologa, zeby sprawdził co z tym nerwem. W tym momencie mam ochotę udusić lekarkę która badała Kubusia jako pierwsza, bo jak widać nie do końca przyłożyła się do badania skoro z miejsc orzekła ślepotę w jednym oku.
|
| 2011-05-10 15:53:11 | Witam wszystkich.Witam ponownie. Wczoraj kubuś przeszedł badania tomografem, w opisie jest ze ma niedrozwój nerwu wzrokowego. Czekamy na wizytę u okulisty, zobaczymy co powie. W sieci czytałem ,ze próbują to leczyć komórkami macierzystymi. Podaje sie je do nerwu a te odbudowują go do prawidłowej postaci. Jeśli ktoś z was coś na ten temat wie ,albo może podać jakiś namiar do kogoś kogo można zapytać czy takie cuda to coś więcej niż tylko eksperymenty będę wdzięczny.
P.S Okazało sie w miedzyczasie ze nasz synek jest cwanszy niz nam sie wydaje i nie ma 100% pewnosci jak to jest z tym reagowaniem oka na swiatło. Bo raz twierdzi ze widzi innym razem ze nie.
|
![]() |
![]() |




