 |
Witam wszystkich serdecznie!
|
|
2010-03-07 23:42:36
|
Witam wszystkich serdecznie!Mam na imię Karolina, mam lat 22. Nie widzę przestrzennie od urodzenia, więc nie wiem jak to jest. Jak zoperowali mi zeza w wieku pięciu lat nie mogłam się przyzwyczaić do podwójnego obrazu i wpadałam na wszystko w trakcie chodzenia. Tak- widzę trochę na chore oko, ale jestem traktowana jak jednooczna. Obecnie już przyzwyczaiłam się do tego widzenia, na tyle, że nie zwracam na to uwagi, dopóki o tym nie pomyślę. Całe szczęście pole widzenia mam bardzo dobre i odróżniam kształty, ruchy, przedmioty chorym okiem. Prawe oko mam praktycznie zdrowe. Oprócz mojej krótkiej historii oka powiem też coś innego o sobie. No cóż... Jestem studentką Administracji ze specjalnością Systemów Bezpieczeństwa Publicznego. Moim hobby jest fotografia, podróżowanie, eksperymenty w kuchni, ratownictwo medyczne i jeszcze parę innych rzeczy  Chciałabym nauczyć się żeglować i jeździć na nartach/snowboardzie, lecz nie wiem czy to drugie kiedykolwiek uda mi się zrealizować po tym jak nieciekawie złamałam nogę, którą musieli mi operacyjnie poskładać. Czas pokaże  Mimo przeciwności losu staram się iść do przodu i to jest najważniejsze Bo nie ma to jak satysfakcja, gdy losowi się utrze nosa
|
2010-03-08 08:11:22
|
Witam wszystkich serdecznie!Udaj się do Dr Jochan. Katowice.
|
|
2010-03-08 15:40:40
|
Witam wszystkich serdecznie!Paweł, a powiesz mi coś więcej o tej lekarce? Nie wiem czy ktoś mi w ogóle pomoże- ostatnio byłam u okulisty i powiedział mi, że na uratowanie wzroku w lewym oku jest już za późno. To było do wyleczenia we wczesnym dzieciństwie. Byłam już w Katowicach w klinice słynnej "Gierkowej", gdzie miałam laserostymulacje oka i coś tam jeszcze. Mam bardzo złe wspomnienia z tego szpitala.Na badania albo zabiegi często zabierali mnie w porze obiadu i byłam głodna później, spałam w łóżeczku z podnoszonymi kratami, gdzie jak chciałam się wyprostować to nogi sterczały mi przez kraty do kolan. Po prostu tam było koszmarnie! Odwiedzający nie mogli wejść na oddział, nawet nie mogłam zbliżyć się do przeszklonych drzwi jak wyczekiwałam mamy bo zaraz pielęgniarki mnie wyganiały. Tam było jak w więzieniu... Na samą myśl o Katowicach dostaję gęsiej skórki... Mam nadzwroczność w lewym oku, do tego astygmatyzm i tzw. leniwe oko oraz podwójne widzenie, które obecnie praktycznie mi nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu bo z biegiem lat nauczyłam się ignorować fałszywy obraz do tego stopnia, że nie zauważam tego, dopóki o tym nie pomyślę...
|
2010-03-08 16:09:51
|
Witam wszystkich serdecznie!Wiem że zajmuje się zezem, i podwójnym widzeniem, sam jadę do niej 29 marca na pierwszą wizytę, do Zabrza. Ludzie którzy u niej mieli operację, większość wypowiada się w samym superlatywach.
|
|
2010-03-08 22:39:27
|
Witam wszystkich serdecznie!Opowiesz mi o swoich wrażeniach jak wrócisz? Mi nie jest tak łatwo wybrać się na wizytę do Zabrza. Jestem z Olsztyna- drugi koniec Polski. Nie chcę jechać "w ciemno" taki kawał drogi, tym bardziej w moim obecnym stanie.
|
 |
 |