|
2012-03-28 07:12:35
|
bry dzieńTomek, 23 lata, studiuję prawo w Poznaniu na UAM. Z hobby to przede wszystkim Lego (ba, wystawę w ten weekend zorganizowałem) i szeroko pojęta muzyka. Lubię o sobie myśleć jako o molu książkowym, ale nauka spędza mi sen z powiek. Oczęta mam oba i to jakie! Prawe niebieskie, a lewe (niewidzące) brązowe. W ogólnym ujęciu moja historia wygląda tak: urodziłem się z zaćmą w lewym, za późno to wykryto, w wieku 4lat wycięto mi naturalną soczewkę, przez 11 lat nosiłem szkło, w wieku 15 lat wszczepiono sztuczną, ale to nic nie daje. Lewe oko jest tak słabe, że nieużywane, gdy mam otwartych oboje oczu. A gdy zamykam prawe, to widzę gorzej niż jak pod wodą. Zero ostrości generalnie. Grupę inwalidzką odebrano mi tuż po operacji (albo tuż przed? nie pamiętam już), bo przecież coś tam jednak widzę. Trudno mi się jednak tym wszystkim przejąć, bo przez 23 lata życia po pierwsze przywykłem do tego, że widzę swój nos, a po drugie od zawsze wiedziałem, że odpada dla mnie praca fizyczna / wysokościowa / związana z oceną odległości i skupiałem się na innych aktywnościach. Ostatnio jednak słabnie mi wzrok również w prawym oku, które się chyba zwyczajnie męczy, więc zacząłem się interesować nieco bardziej możliwościami leczenia, zasiłkami na badania optyczne / okulary etc. I tak oto trafiłem tutaj.
|
2012-03-30 00:50:04
|
bry dzieńCzesc Tomek Ja tez mam obawy co do drugiego oka, w koncu eksploatujemy je podwojnie. Nie mam prawego oka od 11 lat i jakos sie kreci, bardziej dokucza mi moja wlasna slaba pewnosc siebie. I co jest dziwne, to siedzi wewnatrz i uaktywnia sie co jakis czas. Jak ludziom nie mowie, to mam szczescie, ze sami zapytaja, co tak sie grzywka przykrywam, wiec glupio nie powiedziec. A jak juz zaczne, to widze, ze cholera... przeciez nikt nie ucieka, nie zabija, nie ocenia. Ludzie to ludzie...tez. Rozpisalam sie, a mialam dodac, ze bardzo lubie Poznan i przed wyjazdem do Anglii wlasnie tam mieszkalam ostatnie 5 lat. Fajnie, ze do nas zawitales, trzymaj sie !
|