MENU

Forum - Cześć

Cześć

Cześć

Na poczatek wypada kilka słów o sobie napisać.

Mam na imię Agnieszka,rocznik jak w nicku:), skończyłam stosunki międzynarodowe i próbuję kończyć prawo-nie administracyjne prawo.Do sierpnia ubiegłego roku pracowałam w firmie ubezpieczeniowej w dziale prawnym na zlecenie póki mi się nie odwarstwiła siatkówka w oku prawym.Sierpień 2011 roku,jeden dzień był jak koszmar który trwa.Diagnoza ma pani odwarstwioną siatkówkę.Potem się okazało że jest przedarta w kilku miejscach i że pilna jest operacja. Operacja w Łodzi, w USK nr 1-dobry szpital wielu tak mówi. Ważne że widzenia nie straciłam w tym oku nie straciłam do operacji.Operacja-wirektomia,opasanie i olej silikonowy.Miała być operacja po 6miesiącach,była niedawno.Teraz kuruję się. Do ubiegłego roku miałam po -4,75 i cylinder -1,5 na oba.Dziś używam tych samych okularów i czekam na ustalenie nowych mocy,bo się pozmieniały.Najbardziej w operowanym. 

Co ważne,miałam nadzieję że po zdjęciu oleju będę widzieć lepiej niż z nim...Naiwność chyba. Lekarze mówili że siatkówka przylega na całości,po operacji także.Jednak mnie niepokoją te zwidy,no bąbelki itp o czym poniżej.

Od ubiegłego roku zadaję sobie pytanie dlaczego? Po tej operacji także. Rok temu miałam plany,nawet po odklejeniu. Dziś zastanawiam się jak żyć? Jak zaakceptować na daną chc3wilę męty w tym oku, kropeczki, bąbelki, które pozostały po oleju i do których trzeba się przyzwyczaić. Wiem że takie oko z czasem odmawia posłuszeństwa,że są zaćmy, jaskry, mętnienie soczewki po oleju. Boję się tego wszystkiego,przeraża mnie to.

Cieszę się że plamka pozostała nietknięta,że jakoś widzę na to oko.Drugie oko też ma skazę,tak samo jak prawe ma zwyrodnienie siatkówki obwodowe. Lekarze mówią że czeka mnie to samo i to tylko kwestia czasu. Boję się tego,przeraża mnie i jakoś nie mogę tego zaakceptować...

Na razie nie potrafię tego zaakceptować,pogodzić się z tym. miałam być prawnikiem, sędzią chciałam zostać a teraz...  

Może są na tym forum ludzie z branży prawniczej,prawnicy czynni, jednooczni albo tacy jak ja. Skontaktujcie się ze mną i powiedzcie jak Wam się pracuje, czy jest możliwe przejście aplikacji ze skazą w oczach.

Zdecydowałam się zalogować bo widzę że można tutaj pogadać sobie,że są naprawdę sympatyczni ludzie i to z Łodzi.

Moją sympatię już zyskała Cesarzowacyklopów. Podziwiam za dziecko i za naturalność,normalność życia.

Witajcie Wszyscy!

Cześć

no jak bym czytał o sobie też kiedyś chciałem być prawnikiem (adwokatem) ale się trochę przestraszyłem że nawet jak skończę studia to będąc na wózku nie dostane się na aplikacje i tak wylądowałem na tyflopedagogice i na to forum muszę przyznać że twoja historia mnie rozwaliła zupełnie co prawda nasze chore państwo pewnie już nie pozwoli Ci zostać sędzią  ale kancelaria( why not) pamiętaj tylko ludzie wystarczająco szaleni by myśleć że mogą zmienić świat są tymi którzy go zmieniają  przede wszystkim nie pisać czarnych okulistycznych scenariuszy bo nie wiadomo jak będzie  co do akceptacji przyjdzie z czasem a jak będziesz szła mimo wszystko do przodu to zapomnisz nawet o tym że masz trudniej  a to co robisz przyniesie Ci taką satysfakcje o jakiej inni mogą tylko pomarzyć :))

 

podziwiam i pozdrawiam serdecznie choć nie z łodzi  :P

Cześć

Witaj Agato. Rozumiem cię doskonale. Myślę  że nie tylko ja ale również wielu forumowiczów. Każdy z nas ma jakieś marzenia, plany, a tu w jednym momencie wali się człowiekowi cały świat. Należy jednak się szybko zbierać bo życie jest za krótkie aby się zamartwiać. Wiem, czasami jest ciężko i ma się pretensje do całego świata. Przeżywałam to na własnej skórze. Ja jestem już 2,5 roku po pierwszej witrektomii. i nadal nie mogę się pogodzić z tym, że nigdy już nie będę widziała tak jak wcześniej. Staram się żyć najnormalniej jak się tylko da. Dla pocieszenia dodam, że znam jednego prawnika n całkowicie niewidomego, który jest czynny zawodowo. Pozdrawiam.