Witam i proszę Was o poradę :(

Witam Was. Mam na imię Gosia, mam 29 lat i jestem mamą prawie 5-cio letniej Wiktorii.

Wiktoria w wieku 4,5 miesiąca przeszła bardzo poważną chorobę którą cudem przeżyła, z medycznego punktu widzenia nie miala prawa tego przeżyc.Teraz jest wesołą , energiczną dziewczynką, zaczęła naukę w zerówce, jednak po tej strasznej chorobie pozostała jej potworna wręcz wada wzroku, która po kazdej wizycie u specjalisty powiększa sie i to w szybkim tępie. W tej chwili jej wada wynosi +8,5 i +9.0.

Dostaliśmy skierowanie do szpitala na naświetlania obuoczne.

Ona ma dopiero 5 lat, boje sie pomyslec co bedzie jak bedzie miala 15 i póżniej.

Myśleliśmy z mężem o operacji laserem ale na dzień dzisiejszy wiem ze tak duzej wady nie da sie zoperowac.Jeżeli ktokolwiek ma namiary na jakiegos dobrego specjalistę lub placówkę w której mogłabym sie poradzic co robic aby uratowc jej wzrok :(

Jestem załamana, boję sie przyszłości.

Pozdrawiam